Burdel „Pod złamaną gałązką”

Posted: 7 lutego 2013 by Osiołek in Downtown, Miejsca
Tagi: , ,

Przybytek o wiadomym przeznaczeniu, prężnie działający na terenie Downtown już od wielu lat. Jego właścicielką jest znana tutejsza businesswoman – Mama Love. Sam burdel to tak naprawdę spory kompleks budynków, znajdujący się w zachodniej części terytorium Wilków. Niegdyś, jeszcze w latach świetności Night City, mieściły się tam domy średniozamożnych przemysłowców. Dziś te czasy już przeminęły, mimo to Mama Love właśnie te tereny wybrała na siedzibę swojego świetnie prosperującego biznesu.

Budynki, w których mieści się burdel, ulokowane zostały na planie kwadratu, z dużym podwórzem pośrodku, będącym namiastką ogrodu. Od frontu znajduje się okazała kamienica, której fasada została wystylizowana na lata 20-ste XX wieku. W tym samym stylu utrzymana jest wielka, masywna brama po lewej stronie. Jak przystało na miejsce o takiej reputacji, brama posiada rzecz jasna małe, odsuwane okienko, przez które potencjalny petent może skontaktować się z odźwiernym. O tym, że cieciem jest tutaj były komandos z całym arsenałem pod ręką, dodawać chyba nie muszę.

Na parterze kamienicy mieści się biuro, w którym przyjmowani są klienci, oraz niewielki, luksusowy sex shop. Po prawej stronie szerokiego korytarza jest winda i schody wiodące na górę, na lewo zaś przejście prowadzące do dalszych pawilonów. Wiadomo, że na pierwszym piętrze znajdują się pokoje dla specjalnych gości, wyżej zaś prywatne pokoje Mamy Love. Całość wyposażenia i ozdób w tym budynku utrzymana jest w eleganckim, subtelnym stylu . Ma to niewątpliwie świadczyć, iż jest to przybytek drogi i wysokiej klasy, a oferowane w nim usługi są zdecydowanie z najwyższej półki.

Poza kamienicą kompleks budynków należących do burdelu obejmuje jeszcze trzy oficyny, Oficyna wschodnia to niska, parterowa budowla. Jej całą powierzchnię zajmuje szeroki korytarz prowadzący do pokoi zatrudnionych tu dziewcząt, a które zajmują pozostałe, jednopiętrowe  oficyny: północną i zachodnią. Wystrój wnętrz, jaki tutaj został zastosowany nie budzi już żadnych wątpliwości, co do przeznaczenia lokalu.

Burdel, co jest powszechnie wiadome, do tanich nie należy. Jest to o tyle dziwne, gdyż miejscowi do najbogatszych nie należą. Z licznych plotek jakie krążą po Downtown wynika, że klientami Mamy są nadziani goście z innych gangów, a nawet z terenów korporacji. Mówi się też, że burdel to tak naprawdę przykrywka do różnych szemranych interesów prowadzonych przez właścicielkę. Ile w tym prawdy nie wiadomo. Mimo to każdy z okolicznych chłopaków twardo zbiera forsę, bądź przysługi, by móc pochwalić się kumplom choć jedną wizytą w burdelu „pod złamaną gałązką.”

Reklamy
Komentarze
  1. […] niewątpliwie dzięki ciężkiej pracy, stała się kobietą zamożną i znaną. Jej burdel „Pod złamaną gałązką” od lat świetnie prosperuje, i może to stąd płyną takie zachwyty ze strony tutejszych […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s