Bahal Haka – „Tropiący Cienie”

Posted: 30 stycznia 2013 by Exerion in BG, Downtown, Wilkołaki
Tagi: , ,

Postać

Bahal Haka - Tropiący Cienie

Bahal Haka – Tropiący Cienie

Bahal Haka – kurier gangu Wilków z Downtown. Ma 29 lat i w wyniku pewnego splotu wydarzeń z niedalekiej przeszłości ugruntowaną pozycję w szeregu przywódców gangu. Dosyć wysoki (183 cm) jest wysportowany i zwinny. Nie jest typem bojowym, do walki ucieka się jeżeli musi.

Raczej spokojny, a na pewno leniwy, w szczególności cierpi na chroniczny brak snu, którego głównym powodem jest pewna niska blondynka z wielką gitarą elektryczną. (Wy, którzy to czytacie nie szukajcie romansu – po prostu Alfa watahy ma dla niego za dużo zajęć).

Zazwyczaj ubrany w ciemnoszarą bluzę z kapturem na którą zakłada kurtkę z czarnej skory z emblematem gangu Wilków na plecach. Luźne spodnie w kolorze khaki z dużą ilością kieszeni, granatowe, sportowe buty oraz skórzane rękawiczki bez palców. Z kieszeni spodni wystaje mu krótki łańcuch przymocowany do paska u spodni, który opada swobodnie do połowy uda.

Bahal Haka

Jak już wcześniej wspomniałem Bahal jest kurierem gangu – pieszym kurierem. Całe dzieciństwo spędził plącząc się po dzielnicy więc zna bardzo dobrze wszelkie jego zakamarki. Downtown to jego teren – zna każde ogrodzenie, właz, furtkę, drzwi i drabinę przeciwpożarową. Poruszając się w mieście sprawia wrażenie jakby płynął przez ulice. Można by pomyśleć, że jest w stanie biec z zasłoniętymi oczami (oczywiście dopóki ktoś nie przestawi kontenera na śmieci w bocznej uliczce – wtedy Bahal może się niemiło zdziwić).
Bieganie odczuwa jako formę relaksu – to go odpręża. I to właśnie dlatego wybrał pozycję kuriera – dawała wolność biegania po mieście.

Bahal Haka - Urhan

Forma Urhan

W formie Urhan, Bahal jest sporawym czarnym wilkiem o błękitnych oczach. Jest to jednocześnie jego ulubiona forma – daje najwięcej swobody. Bahal chętnie powraca do tej formy i w niej właśnie podróżuje. Często łapie się na spaniu jako wilk.
Szczególnie upodobał sobie Locus w parku, gdzie cisza i spokój dają mu najwięcej możliwości do odpoczynku. Czasami przechodzi do Krainy Cienia, żeby tam uciąć sobie krótką drzemkę.

Bahal ma 5 rodzeństwa:

  • Adale – 9 letnia siostra, najmłodsza z całego rodzeństwa i chyba ulubienica Bahala, spokojna, uśmiechnięta i wiecznie pozytywna
  • Tabea – siostra (15 lat), młodsza z „dwójki” jak określa to matka Bahala, niesforny wulkan energii i pomysłów do psot
  • Nadib – brat (16 lat) razem z Tabeą tworzą „dwójkę” istne tornado (można ich porównać do Freda i Geroge’a Weasley’ów – wszędzie ich pełno i na pewno knują coś niedobrego)
  • Aleeke – młodszy o 9 lat brat Bahala, który pracuje w warsztacie u Małego Johna. Nie ukończył jeszcze liceum, ale przebąkuje od czasu do czasu, że ma taki zamiar
  • Brenne – najstarsza siostra Bahala (23 lata), obecnie studiuje w Nowym Yorku

Historia

Bahal mieszkał z matką i babcią. Jego dziadek umarł gdy ten był bardzo mały, a ojca nigdy nie poznał. Ale nie przeszkadzało mu to. Jego babcia była surowa i miła jednocześnie. Potrafiła skarcić jak mało kto ale gdy jej potrzebował zawsze znalazła słowa pociechy. Matka pracowała w pobliskiej knajpce u Papy Joego. Lubił czasami tam przychodzić po szkole. Wiele wilków właśnie tam się stołowała. Jego cichym marzeniem było dostać się w ich szeregi. „Stać się częścią watahy” jak mawiała jego babcia. Pracując w bezpośrednim kontakcie z wilkami jego matka przejęła wiele zwyczajów i praw gangu przenosząc je na płaszczyznę rodzinną, co sprawiło, że Bahal od małego poznawał gang.
Już od dziecka uwielbiał ruch. Jego ulubionym zajęciem była wspinaczka. Zaczynał od trzepaków i dużych kontenerów na śmieci. Potem przyszedł czas na drzewa i małe budynki. Wraz z wiekiem Bahal wspinał się na coraz wyżej. Coraz częściej też szwendał się po dzielnicy poznając jej sekrety i zakamarki.
Tak naprawdę miał dwie rodziny. Matkę, babcię i rodzeństwo, która była rodziną pierwotną i troje najlepszych przyjaciół, którzy byli dla niego rodziną, którą on stworzył.

Mick Roster

Mick Roster

Mick Roster był młodym popielatowłosym chłopakiem z piegami. Podobnie jak Bahal był milczkiem, ale to właśnie ta wspólna cecha pozwalała im się dogadywać bez słów. Mick dołączył do paczki jako ostatni. Ściągnęła go Sarah. Pewnego dnia po prostu przyszła z nim na umówione spotkanie i wypychając chłopaka do przodu stwierdziła: „To jest Mick, od dzisiaj jest częścią naszej paczki”. Nikt nie odważył się tego zakwestionować. Jego podobieństwo do Bahala nie kończyło się na nieśmiałości. Dlatego właśnie pasował do paczki, bo każde z nich potrafiło się całkiem nieźle wspinać. Z tego co potem opowiadała Sarah, wyhaczyła Micka, jak ten wspinał się do okna swojego domu na pierwszym piętrze bo zapomniał kluczy. Uznała, że jest to wystarczająco dobry powód, żeby go przyjąć i Bahal zgadzał się z nią.

Tom Fisher

Tom Fisher

Tom Fisher razem z rodziną mieszkali w mieszkaniu obok Bahala. Byli w jednej klasie co dodatkowo spotęgowało ich znajomość. Tak naprawdę to właśnie ta dwójka stworzyła nową rodzinę Bahala. Z początku wydawało się niemożliwym, żeby nieśmiały i spokojny Bahal mógł zadzierzgnąć więzy przyjaźni z Tomem, który był jego dokładnym przeciwieństwem. Młody, przystojny Tom o kruczoczarnych włosach i zielonych uśmiechniętych oczach, był wręcz wulkanem energii i potrafił być bardzo bezpośredni. Prawie dorównywał Bahalowi wzrostem. Ale jak to się mówi przeciwieństwa się przyciągają. Takim magnesem dla obydwu był niski budynek osiedlowej kotłowni. Wracając ze szkoły Tom postanowił się na niego wspiąć. Korciło go to już od dawna. Wiedział, że będzie to wyczyn, którym będzie się mógł pochwalić przed wszystkimi, bo dostęp na dach tego budynku był bardzo trudny. Ale on na pewno mógł tego dokonać. Był tego pewien. I zrobił to. Wspiął się na niego i pełen samozadowolenia już chciał wykrzyczeć swoją radość z bycia pierwszym, który na ten budynek się wspiął, gdy głos uwiązł mu w gardle. Bo oto na dachu niedostępnego jak do tej pory budynku zobaczył coś czego się nie spodziewał. A dokładnej mówiąc – kogoś. Głową do dołu trzymając się daszku nadbudówki jedynie nogami zwisał Bahal i w najlepsze wcinał sobie kanapkę. Znał tego chłopaka. Cichy i spokojny mieszkał obok niego w tej samej kamienicy. Nigdy by się nie spodziewał, że spotka go tutaj. Bahal też nie spodziewał się go zobaczyć. Odkąd pamiętał był jedynym, któremu udało się tutaj wspiąć, ale ze względu na brak śmiałości nikomu się tym nie pochwalił. I chyba dobrze zrobił bo dzięki temu znalazł idealne miejsce do zjedzenia lunchu. Aż do dzisiaj kiedy to spokojnie, w pozycji na nietoperza, wcinał kanapkę zrobioną przez babcię zobaczył tego chłopca, który tak jak on zdobył dach kotłowni. Bahal zakrztusił się na jego widok i spadł z daszku o mały włos unikając rozbicia sobie głowy o kant murku. Niemniej zaskoczony był Tom. W momencie gdy zobaczył jak Bahal spada z daszku, sam się potknął cofając się na jego widok i prawie spadł z dachu kotłowni. W ostatniej chwili złapał równowagę na krawędzi gzymsu. Później nastąpiła rozmowa obydwu chłopców i tak oto powstała druga rodzina Bahala.

Sarah Michelle Rond

Sarah Michelle Rond

Sarah Michelle Rond to przyjaciółka Bahala (i jego pierwsza, a także prawdziwa i jedyna miłość). Hebanowe włosy sięgały jej do ramion. Oczy miała szare ale można było się w nich utopić. Szczuplutka i niewysoka ale zawsze potrafiła dopiąć swego. Mały uparciuch powoli zdobywał sporo miejsca w sercu Bahala, chociaż on sam na początku nie zdawał sobie z tego sprawy. Mieszkała w kamienicy po przeciwnej stronie ulicy. Bahal z powodu swojej nieśmiałości nigdy jej nie powiedział co czuje. Szczególnym powodem do skrywania swoich uczuć był fakt, że nie należał do tych miłych dla oka. Chociaż Sarah zdawała się nie zwracać uwagi na jego wygląd i była dla niego bardzo miła. Niemniej jednak nigdy nie powiedział jej tego co do niej czuje. A po tym jak obydwoje skończyli 16 lat stracił tę możliwość prawie na zawsze, gdyż Sarah wraz z rodzicami przeprowadziła się do innej dzielnicy. Bahal od tamtej pory jej nie widywał, do momentu kiedy został pełnoprawnym kurierem wilków. To dało mu olbrzymią możliwość podróżowania poza Downtown i w końcu udało mu się ją odnaleźć. Lecz i tym razem jego nieśmiałość nie pozwoliła mu się odezwać. Obserwował ją tylko z dachu budynku na miasteczku uniwersyteckim jak rozmawiała w grupie swoich nowych przyjaciół i znajomych. Później widział ją już tylko raz. Jeden jedyny raz. Wracał właśnie z miejsca spotkania z innym kurierem, któremu przekazywał polecania, kiedy nie wiedzieć czemu zboczył z trasy powrotnej podświadomie skręcając na uniwerek. Pchało go tam jakieś dziwne przeczucie, z którego istnienia na początku Bahal nie zdawał sobie sprawy. Kiedy przystanął na rogu jakiegoś budynku, żeby złapać oddech zauważył ją. Było już po zmroku i Sarah najprawdopodobniej wracała do akademiku. Bystry wzrok Bahala wyłapał za nią ruch w cieniu. Ktoś ją śledził, ale sposób w jaki się poruszał bardzo go zaniepokoił. Postanowił przyjrzeć się sprawie z bliska. Gdy nabrał pewności co do zamiarów przeciwnika postanowił nie czekać. Jego reakcja była szybka jak myśl, zareagował instynktownie i tylko to uchroniło dziewczynę od losu jaki chciał jej zgotować śledzący ją napastnik. W momencie gdy w ręce śledzącego Sarę chłopaka błysnął nóż Bahal był już przy nim i całym impetem swojego ciała wpadł na niego i pociągnął go w zaułek, do którego tamten chciał wciągnąć Sarę. Nim uzbrojony chłopak zdążył się zorientować co się z nim stało, stał już przygwożdżony silną ręką do muru. Jedna dłoń zatykała mu usta trzymając go w żelaznym uścisku przy ścianie, a druga wyrywała mu nóż z ręki. Było zbyt ciemno by chłopak mógł zobaczyć twarz Bahala ale może to i lepiej, bo zimna furia, która rysowała się na jego twarzy potrafiła zabić samym swym widokiem. Bahal powstrzymał chęć wyładowania na napastniku swojego gniewu i ograniczył się jedynie do pozbawienia go przytomności solidnym uderzeniem jego głowy o ścianę budynku. Kiedy zwiotczałe ciało osunęło się na ziemię, Bahal odwrócił się z zamiarem powrotu i wtedy ujrzał u wylotu uliczki kogoś kogo się nie spodziewał tam zobaczyć. Nie była to Sarah. To był mężczyzna w wieku około 30 lat, ubrany w kremowy garnitur i z pod którego dało się zauważyć fioletową koszulę. Ciemne włosy były krótko aczkolwiek elegancko przycięte. W tym mroku Bahal nie widział jego twarzy, ale osobnik zdawał się być zadowolony. W ręce oparty na ramieniu trzymał drewniany miecz. Taki jaki Bahal widział raz w telewizji podczas pokazu japońskich sztuk walki. Tamten po prostu stał przez chwilę patrząc się na Bahala po czym skinął do niego głową i zniknął za rogiem budynku. Kiedy Bahal chwilę później dotarł w miejsce gdzie stał tamten i spojrzał w kierunku, w którym podążył tajemniczy osobnik zauważył tylko Sarę, która chyba nie zdawała sobie sprawy jak nie wiele brakowało do tragedii. Bahal odczuł niewypowiedzianą radość, że nic jej nie jest. Jednocześnie poczuł, że ten tajemniczy ktoś, który go obserwował w zaułku też miał zamiar chronić Sarę. To przeczucie pozwalało mu być spokojnym o jej los. Rzucił tylko ostatnie spojrzenie na nieprzytomnego niedoszłego napastnika, potem ostatnie spojrzenie na plecy Sary po czym udał się w drogę powrotną do domu.
Thomas Thorn obserwował jeszcze przez chwilę zachowanie tego dziwnego chłopca, który zawitał w tą okolicę. Po tym jak on uratował jego studentkę, wykonując tym samym jego robotę, nabrał pewności, że nie miał złych zamiarów. Na początku nie był pewien jak zareagować na młodego wilkołaka przed pierwszą przemianą ale w momencie gdy ten powstrzymał swoje pierwotne instynkty mordercy Thomas uśmiechnął się do siebie. Może ten był inny? Był zadowolony. Wiedział, że jeszcze kiedyś się z nim spotka.

Nowa rodzina Bahala spędzała całe dnie na zabawie w berka. O tyle nietypowego, że nie przeszkadzały im wysokie przeszkody, które po prostu pokonywali przechodząc po nich. Kontener na śmieci, czy wysoka ściana, stanowiły dla nich taki sam problem co krawężnik. Wkrótce po dołączeniu Micka cała paczka ochrzciła się rodziną i ten dzień (23 kwietnia) postanowili ustalić jako swoje własne osobiste święto – dzień powstania Rodziny. Ich miejscem spotkań był dach kotłowni, który po narodzinach Rodziny stał się ich oficjalnym miejscem.
Wszystko miało się świetnie do momentu, gdy Sarah wyprowadziła się wraz z rodzicami. Po tym wydarzeniu Bahal jakby posmutniał. Nie okazywał tego, bo zasłona spokoju, jaką się oplatał była zbyt gruba, ale dało się to wyczuć w jego sposobie poruszania się. A potem było jeszcze gorzej. U Toma lekarze wykryli raka i pół roku później Rodzina uszczupliła się o kolejnego jej członka. z oryginalnego składu pozostał teraz tylko Bahal i Mick. Postanowili oni uczcić pamięć Toma i na dachu kotłowni postawili mu mały ręcznie wykuty nagrobek, który zrobili z wydłubanej płyty chodnikowej, na której w miarę starannie wykuli:
„Tom Fisher – członek Rodziny, 19 lat. 2001”.
Mick i Bahal razem starali się o posadę kurierów w Gangu Wilków. I obydwaj się dostali. Często ze sobą współpracowali. Dopóki 3 lata po śmierci Toma podczas wykonywania jednej z misji zleconej przez szefostwo Wilków Mick nie stracił życia w wybuchu samochodu pułapki.
Na dachu kotłowni pojawiła się kolejna płyta chodnikowa, na której tym razem widniał napis:
„Mick Roster – członek Rodziny, 23 lata. 2004”.
Bahal został sam. Ostatni członek Rodziny, nie licząc Sary, która teraz żyła w kompletnie innym świecie.
Co roku 23 kwietnia, Bahal spędzał cały dzień na dachu kotłowni, rozmawiając ze starymi przyjaciółmi – członkami Rodziny. Wspominając wszystkie ich przygody. Raz zdarzyło się, że przy nagrobkach Bahal znalazł kwiaty, których on nie przyniósł. Sarah wiedziała i pamiętała. To było dla niego bardzo ważne.

Bahal był bystrym dzieckiem. Co prawda jego edukacja zakończyła się zaraz po podstawówce ale nie przejmował się tym. Nauka go nudziła. Siedząc w klasie czuł się jak więzień. Tak, patrząc na klasę widział więzienną celę. Natomiast patrząc za okno nie widział miasta. Widział wielki plac zabaw, który był przygotowany specjalnie dla niego, żeby mógł się wspinać wszędzie gdzie to tylko było możliwe.
Czasami Bahal wymykał się z domu tuż przed świtem tylko po to, żeby móc wdrapać się na jakiś wysoki budynek i oglądać z jego dachu wschód słońca. Napawało go to swojego rodzaju mieszaniną zadowolenia i smutku. Zadowolenia – bo oto wstawał nowy dzień, pełen nowych przygód. Smutku bo właśnie kończyła się pełna tajemniczości i dziwnego magnetyzmu noc, która go wołała.
Kiedy Bahal ukończył szkołę podstawową postanowił wstąpić na stałe w szeregi Wilków. Chciał zostać kurierem. Widział już kilku z nich i wiedział, że to jedyne zajęcie, które pozwoli mu znaleźć się w nowych miejscach. Początki jego kariery były takie same jak innych. Przynieś to, podaj tamto, zanieś to. Ale nic co było by warte zachodu – zwykły chłopiec na posyłki. Niemniej Bahal nie poddawał się. Wiedział, że początek jest najtrudniejszy, że wilki go testują i dla tego nie miał zamiaru dać się pokonać.
Jego pierwsza wojna (tak naprawdę to nie była wojna tylko zwykłe starcie ale dla małego smroda jak on to była wojna) gangów była dla niego ogromnym przeżyciem. Wilki starły się z portugalczykami, którzy nie wiedzieć czemu zapuścili się w większej liczbie na ich teren. Widział w tedy po raz pierwszy śmierć. To było dla niego ogromne przeżycie, które jedynie bardziej go umotywowało. Przez przypadek pomógł w tedy jakiemuś chłopakowi. Ktoś w jego wieku, nie rozpoznał go wybiegł prosto w sam środek jatki. Bahalowi udało się go pochwycić i odciągnąć w samą porę, gdyż w chwilę później miejsce gdzie znajdował się chłopak zapłonęło od koktajli mołotowa i pocisków. Chłopak potem gdzieś zniknął ale Bahal czuł dumę. Nie wiedział, że jeszcze kiedyś spotka tego chłopaka w zupełnie innych (a może właśnie takich samych) okolicznościach.
Determinacja Bahala szybko została zauważona przez szefostwo. Zaczął się powoli piąć w szeregach chłopców na posyłki. Zaczął otrzymywać poważniejsze i konkretniejsze zadania. Wkrótce potem stał się członkiem gangu i wstąpił w szeregi jego kurierów. Również tam zaczął się wykazywać i małymi krokami piął się po szczeblach. Niedługo po jego inicjacji gangerskiej Bahal zaczął być rozpoznawalny. Jako kompan do zabawy i jako świetny kurier. W przeciwieństwie do wielu innych Bahal był kurierem pieszym. „Kaskaderem” jak to niektórzy określali. Ale nie znaczyło to bynajmniej, że był wolniejszy. Jego zasługi i wyczyny stały się znane, a sam Bahal wspiął się wysoko do rangi najlepszych kurierów. Wyruszał wszędzie od portugalczyków, przez skośnookich do pozostałej reszty. Jako najlepszy kurier dostawał także zlecenia tzw. „dostarczenia ostatniego listu” czyli egzekucji wybranych celów zarówno wewnętrznych jak i zewnętrznych. Wkrótce jednak Bahal miał stanąć przed ogromnym wyzwaniem.
W pewnym momencie w Downtown pojawił się nowy gang – smoki. Przyszły z niczyjej północy – strefy buforowej oddzielającej terytorium wilków od terenów korpo. Smoki zaczęły sprawiać dużo kłopotów przez co w końcu doszło do wielkiego starcia – czystki jak to wszyscy nazywają. Również Bahal brał w niej udział. Przez lata pracy kuriera wyrobił u siebie zdolność niewiarygodnego machania nożami a w połączeniu z jego zwinnością stawał się naprawdę niebezpieczną bronią w wąskich uliczkach Downtown.
A potem w samym środku walki nastąpił wybuch. Ogromna eksplozja, która poparzyła Bahalowi, ręce, tułów i twarz zmuszając go do ukrywania się pod maską. Niewielu przeżyło ten wybuch, a jeszcze mniej wyszło z niego bez szwanku. Nie wiadomo co się stało dokładnie ale skutkiem było powstanie ogromnego krateru o powierzchni jednego segmentu blokowiska. Pozycja Bahala nie zmalała pomimo jego oszpecenia, tym bardziej, że zginęło wielu kurierów i byli bardzo potrzebni.
Bahal przyzwyczaił się do swoich blizn. Do pewnego stopnia nawet je lubił – przypominały mu o jego szczęściu. Do pewnego momentu. Któregoś dnia Bahal zauważył, że jego blizny się goją. Same i w szybkim tempie. Za szybkim. Zaczęły nim targać różne emocje a przede wszystkim wściekłość. Potem plamy w pamięci, po których budził się w innym miejscu w poszarpanej odzieży (lub bez niej), a w około była krew. A potem pewnego dnia w Studz ugryzł go jakiś brudas.
I wtedy wszystko się zaczęło…

Statystyki

Postać Bahal Haka Cnota Wytrwałość
Imię Uratha Tropiący Cienie Skaza Lenistwo
Patronat Irraka (Złodziej) Koncept Kurier / Parkour
Plemię Krwawe Szpony Zdolność Patronatu Zmysł Tropiciela
Loża Doświadczenie 0.2 / 42 (0)
Atrybuty
Inteligencja • • • • • Siła • • • • • Prezencja • • • • •
Czujność • • • • • Zręczność • • • • • Manipulacja • • • • •
Determinacja • • • • • Wytrzymałość • • • • • Opanowanie • • • • •
Umiejętności
Dedukcja Bijatyka • • • • • (Broń naturalna) Ekspresja • • • •
Informatyka Broń Biała • • • • • (Noże) Empatia • • • •
Medycyna Broń Palna Obycie
Nauka Prowadzenie • • • • Oszustwo • • • • •
Okultyzm • • • • • Przetrwanie • • • • • (Tropienie) Perswazja • • • • •
Polityka • • • • • Skradanie się • • • • • (Ukrywanie się) Półświatek • • • • •
Rzemiosło Wysportowanie • • • • (Parkour) Zastraszanie • • • • •
Wykształcenie Złodziejstwo Zwierzęta
Atuty
Status: Wilki • • • • •
Parkour • • • •
Dobywanie • • • •
Znajomość terytorium • • • •
Sprinter • • • • •
Skróty • • • •
Szybki refleks • • • • •
Mienie (dla syna) • • • •
Żelazna wytrzymałość • • • •
Kościany Klucz (Fetysz) • • • •
Pierwsza Mowa • • • •
Wady
Ojciec, Podopieczny (syn), Śpioch
Statystyki
Zdrowie 8 / 8
Siła Woli 3 / 5
Pierwotne Instynkty 3
Esencja 4 / 12
Harmonia 6
Uznania
Chwała • • • •
Czystość • • • •
Honor
Mądrość
Przebiegłość • • • • •
Dary (• •)
Kroki we mgle
Przynęta Wilczej Krwi
Prędkość Ojca Wilka
Wyślizgnięcie
Częściowa Przemiania
Miażdżący Cios
Odwrcenie Uwagi
Rytuały (• •)
Współdzielony Zapach
Zachowanie Tropu

Źródła grafik:

Bahal Haka

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s